Już u źródeł polszczyzny, w średniowieczu możemy odnaleźć udokumentowane zabiegi archaizacyjne

Już u źródeł polszczyzny, w średniowieczu możemy odnaleźć udokumentowane zabiegi archaizacyjne. Ich przykłady znajdujemy w najstarszym polskim zachowanym zabytku poetyckim, jakim jest „Bogurodzica”. Do dziś zachowane odpisy tego utworu pochodzą z początku XV wieku, jednakże sama pieśń została stworzona dużo wcześniej. Najlepiej datować jej powstanie na początek XIV wieku, ewentualnie przełom XIII i XIV wieku. Pieśń ta pod względem językowym stanowi – jaki pisze Stanisław Lehr-Spławiński – „istną kopalnię starodawnych wyrazów i form, które w takim zespole nie występują w żadnym innym zabytku staropolskim”. Nas najbardziej interesuje to, że słowa „Bogurodzicy” pochodzą często z różnych okresów (np. wołacz „matko” jest nowy w XV w., a przyimek „dzieła” odchodzi wtedy w przeszłość), stąd część musiała być archaizmami już w średniowieczu. Zresztą występowanie wyrazów, które można by uznawać za posiadające w czasie bądź niedługo po powstaniu utworu cechę dawności, poświadczają częste błędy kopistów przy przepisywaniu tychże. Oto fragment zawierający wyrazy starodawne już dla średniowiecznych czytelników, słuchaczy bądź wykonawców (można tutaj podejrzewać, iż rycerze śpiewający „Bogurodzicę” pod Grunwaldem mogli już pewne jej słowa znać tylko z tego utworu):
„Bogurodzica dziewica, Bogiem slawiena Maryja,
U twego syna gospodzina, matko zwolena, Maryja!
Zyszczy nam, spuści nam!
(…)
Twego dzieła Krzciciela, bożycze,
Usłysz glosy, napełń myśli człowiecze.
(…)
A dać raczy, jegoż prosimy:
A na świecie zbożny pobyt,
Po żywocie rajski przebyt”.

Już sam wyraz rozpoczynający utwór (i „zarazem” tytuł) „Bogurodzica” wiedzie ku pochodzącym jeszcze z czasów prasłowiańskich dwuczłonowym imionom typu „Burzywoj”, „Mirosław” czy (po przyjęciu chrztu) „Bogumił”, „Bogusław” itp. Pierwszy człon jest fleksyjną formą celownika l.p. – „komu rodzica? Bogu”. I już dla średniowiecznych kopistów to złożenie z pierwszym członem w celowniku było trudno zrozumiałe, powtarzane są bowiem zmiany celownikowej końcówki „–u „na dopełniaczową „-a” (zgodnie z pytaniem „czyja rodzica?”). O rzeczowniku „bożyc” E. Ostrowska pisze, że „już w średniowieczu nie był on zrozumiały dla pisarzy sporządzających odpisy pieśni, którzy dlatego go zniekształcali w różny sposób, przy czym najczęstsza była wersja „zbożny czas”, co oczywiście nie daje żadnego sensu”.
Przyimek „dzieła”, który ma znaczenie „ze względu”, „dla”, już pod koniec XVI wieku przekształcano na „syna”. Poza tym jest to słowo, które wraz z poprzednimi dwoma, znamy tylko i wyłącznie z tekstu „Bogurodzicy”. Nie mogły zatem należeć do „normalnych” średniowiecznych wyrazów. Kolejnym słowem wartym zastanowienia jest „przebyt”. Był on już w XV wieku archaiczny i przez to używany wyłącznie w tekstach religijnych.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.